• Wpisów:136
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 14:39
  • Licznik odwiedzin:26 204 / 2173 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
"Zadzwoń do mnie za kilka lat, na pewno nie zapomnę, jak pozmieniałaś mój świat."
 

 
Wiesz czego pragnę ? Żeby w końcu wszystko było okej. Żebym mogła zasypiać z myślą że jestem cholernie szczęśliwa, że już na drugi dzień znów będę mogła Cię zobaczyć, przytulić, złączymy swoje dłonie i powiemy ile dla siebie znaczymy. Bym mogła nosić twoją za dużą bluzę, która przesiąknięta będzie twoim zapachem. Byś śmiał się ze mnie gdy palnę jakąś głupotę, by siedząc Ci na kolanach bawił byś się moimi włosami. Po prostu bądź, zostań i nie odchodź.
 

 
A wszystko przez to, że ludzie mają jedną cholerną wadę - przywiązują się bardzo szybko.
 

 
Chcesz zniszczyć człowieka, któremu na Tobie zależy, słowami ? Powiedz, że go kochasz i odejdź.
 

 
Wcześniej milczałam, po prostu było mi szkoda słów.
 

 
Dziś potrzebuję jednego miejsca na ziemi, gdzie poza biciem serca nie liczy się nic więcej.
 

 
I nie pytaj co u mnie. Nie dzisiaj.
 

 
Będę zawsze. Niekoniecznie obok, ale w środku myślami i całym sercem.
 

 
Zaczęło docierać do mnie, jak wiele On znaczy w moim życiu. Reszta świata jest tylko tłem dla Niego.
 

 
Teraz jestem szczęśliwa i mam w dupie wszystkich zakłamanych frajerów, którzy na siłę wmawiają, że kochają.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jak sama się kiedyś zakochasz, zrozumiesz dlaczego wciąż mu wybaczam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Leżała pod kroplówką. Lekarze stwierdzili u niej niewydolność serca. "Jedynym rozwiązaniem jest przeszczep" - Wydali wyrok. Niestety kolejka biorców była niezwykle długa. Nie mogła tyle czekać. Lekarze postawili na niej krzyżyk.
- Masz być szczęśliwy, rozumiesz ? - Powiedziała pewnego wieczoru, kiedy oboje leżeli na szpitalnym łóżku.
- Bez Ciebie to niemożliwe, maleńka. - Odpowiedział, zaciskając pięść na prześcieradle.
- Jeżeli zobaczę "tam z góry", że uroniłeś chociażby łzę to zjawię się tutaj z powrotem, żeby Ci nakopać ! - Powiedziała, a oboje wybuchli śmiechem.
- Nigdy nie będziesz tam na górze, powiedział całując ją w czoło. Dwa dni później, obudziło ją szarpanie za rękaw pidżamy.
- Mamy dawcę ! mamy dawcę, kochanie ! - Krzyczała jej matka, starając się ją obudzić. Zaczęła krzyczeć z przepełniającej ją euforii.
- Dostałam szansę, mamo. Niepowtarzalną szansę życia. - wyszeptała, opadając z emocji.
Kilka dni później, kiedy dochodziła już do siebie po zakończonej sukcesie operacji, postanowiła zadzwonić do niego, żeby przekazać mu nową nowinę. Powiem mu, że mam nowe serce, którym będę kochać go jeszcze mocniej - Pomyślała. Niestety nie odbierał. Kilkakrotnie starała się do niego dodzwonić. Wyszła ze szpitala, a on nadal nie odpowiadał na jej wiadomości.
- Mamo. Tak właściwie to od kogo dostałam tą drugą szansę ? No wiesz. Moje nowe serce ? - Spytała podczas kolacji.
- Skarbie, dawcy są anonimowy. Jedyne co mi wiadomo to to, że nosisz narząd jakiegoś mężczyzny który zmarł w tragicznym wypadku samochodowym. Ktoś wspominał również o tym, że wyglądało to jak samobójstwo. Chłopak celowo wjechał w jedno z drzew, tak jakby chciał ze sobą skończyć.
- To straszne. - Powiedziała, czując przeszywający ją dreszcz.
- Właśnie ! Byłabym zapomniała. - Powiedziała matka, odnosząc naczynie do zlewu.Twój "najdroższy" jak go nazywałaś, kazał Ci przekazać kopertę kiedy ostatnim razem był u Ciebie w szpitalu, a Ty akurat spałaś.
- Dopiero teraz mi o tym mówisz ?!
- Wybacz słońce, wypadło mi z głowy. - Powiedziała, podając córce niebieską kopertę.
Subtelnie wysunęła karteczkę, pełna podekscytowania. Ze łzami w oczach przeczytała tekst, napisany starannym druczkiem. "Pamiętaj, że nie wolno Ci uronić łzy bo wrócę i Ci nakopię ! Nosisz moje serce, maleńka. Masz się nim dobrze opiekować. Przecież obiecałem, że nie pozwolę Ci być tu - na górze. Teraz już na zawszę będę cząstką Ciebie.."
 

 
Nie musisz mnie kochać. Ba. Nie musisz mnie nawet lubić. Ale będziesz żałować - obiecuję.
 

 
Nie obchodzą mnie te wszystkie kłótnie - one zawsze będą. Nie obchodzi mnie zdanie innych ludzi - ktoś zawsze będzie przeciw. Obchodzisz mnie tylko ty i twoje uczucia... ♥
 

 
Cały świat może mnie znienawidzić. Ważne, żebyś Ty mnie kochał. ♥
 

 
Wyłączę każdą najmniejszą część umysłu. Zatracę się w muzyce i porzucę rzeczywistość..